39. ISIS 10.11.09



ISIS, 10.11.2009, klub Proxima
To była prawdziwa MOC, na żywo ISIS gniecie i miażdży wszystko! I zagrali moje ulubione Wills Dissolve, chyba po raz pierwszy na trasie w Europie. W skrócie – zajebisty koncert i fajni ludzie.
A po koncercie… after u Michasiów (pozdro!), całonocny pijacki trip po Warszawie z Dydlem, Makarem i Jankiem (pozdro!), t-love na ustach, kebab o 4 nad ranem (i wchujdługa kolejka do niego), ochrona wyganiająca nas spod pałacu prezydenckiego, jakieś dziwne akcje na murkach i pewnie jeszcze milion rzeczy, których nie pamiętamy…
A skoro świt, po południu, jakieś wystrzały z armat, jakby patrioci nie rozumieli, że nawet 11 listopada ktoś chciałby się wyspać! (uroki życia w centrum
)
22h a tyle wrażeń
Do następnego razu, oby w większym składzie!
ISIS – backlit
(zajebiste foty z koncertu by kuchomik)
38. zakopane vol.2



Jeszcze trochę wakacji na dobry początek roku akademickiego!
converge – cruel bloom
37. NRGTK
…czyli Rajgród 2009.
Te wspaniałe ‘wczorajsze’ poranki…

i nie mniej fspaniały gejowski duet Michasia geeka i Stacha bobra

…oraz szalona twórczość chłopaków… (głodnemu chleb na myśli?
)

czilautowe wieczory…

…oraz te bardziej hazardowe.

A warunki jak w domu!

Augustowo zdobyte.

A tu, drogie dzieci, głód po harcach i swawolach.

death in vegas – all that glitters
36. hel yeah

Hel je na trzeciej fotce od dołu. (pozdr Michaś
)
Dziwnie się człowiekowi robi jak pomyśli, że być może był to ostatni wyjazd w takim składzie…
Jeszcze dziwniej, jak pomyśli, że pił wódkę z człowiekiem, którego nazwano BoHdan Emanuel.
Takie rzeczy tylko w Chałupach!
converge – dark horse

3 komentarzy